<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://katalog.czasopism.pl/skins/common/feed.css?303"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk%2C_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI</id>
		<title>Anna Wiśniewska-Grabarczyk, CIEKAWE PRZYPADKI DZIECIĘCYCH FIKSACJI - Historia wersji</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk%2C_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;action=history"/>
		<updated>2026-04-28T11:02:30Z</updated>
		<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.20.2</generator>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44872&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gosia nadwadowska o 13:46, 27 maj 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44872&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-05-27T13:46:27Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 13:46, 27 maj 2011&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 24:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 24:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;[[Wiśniewska-Grabarczyk Anna|&lt;/del&gt;Anna Wiśniewska-Grabarczyk&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;]]&lt;/del&gt;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Anna Wiśniewska-Grabarczyk''' &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;- urodziła się w XX w. Z niego wyniosła zainteresowanie dobrą książką i dobrym filmem. Zawodowo podgryza sztukę (z nieukrywaną inklinacją w kierunku literatury) – tropi w niej wszelkie przejawy kulinarnego namysłu. Wszystko zaczęło się od ''Kaffeekantate'' Jana Sebastiana Bacha. Potem pojawili się futuryści ze swoją przesmaczną książką kucharską ''La cuccina futurista''. Przetłumaczone przez nią przepisy Marinettiego i pozostałych awangardzistów włoskich mają się wkrótce ukazać na łamach „Kuchni. Magazynu dla Smakoszy”, z którym to miesięcznikiem stale współpracuje. Publikowała w „Gazecie Wyborczej”, Polygamii, Femce. Chciałaby zjeść śniadanie z Jelizawietą Prokofiewną i jej córkami. Mogłaby im towarzyszyć Melissa Gilbert. &lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria:Omówienia czytelników]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria:Omówienia czytelników]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gosia nadwadowska</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44824&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gosia nadwadowska o 06:30, 26 maj 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44824&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-05-26T06:30:34Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 06:30, 26 maj 2011&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 6:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 6:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''CIEKAWE PRZYPADKI DZIECIĘCYCH FIKSACJI'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''CIEKAWE PRZYPADKI DZIECIĘCYCH FIKSACJI'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Muszę jeszcze trochę poczekać, zanim z mym dziś dwuletnim synkiem obejrzę ''Szaleństwo Majki Skowron'' czy ''Jankę''. Na razie jesteśmy na etapie ''Ciekawskiego George’a'' (serial powstał na podstawie książeczki autorstwa Hansa i Margaret Rayów wydanej w 1939 r.) – świetna, mądrze napisana i ubrana w filmowy frak narracja o małej małpce. Nasze bajkowe wybory ograniczają się tylko do tej fabuły, gdyż tylko tyle da się wyciągnąć z telewizyjnego bajkobrania. Gdyby nie cokwartalnikowa lektura „Rymsu”, pozostawałabym na dnie filmowo-książkowej dziecięcej rozpaczy. Bogom dzięki za Rymsowy ratunek dla rodziców! Bogom dzięki za porządne i niezinfantylizowane potraktowanie literatury dziecięcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Muszę jeszcze trochę poczekać, zanim z mym dziś dwuletnim synkiem obejrzę ''Szaleństwo Majki Skowron'' czy ''Jankę''. Na razie jesteśmy na etapie ''Ciekawskiego George’a'' (serial powstał na podstawie książeczki autorstwa Hansa i Margaret Rayów wydanej w 1939 r.) – świetna, mądrze napisana i ubrana w filmowy frak narracja o małej małpce. Nasze bajkowe wybory ograniczają się tylko do tej fabuły, gdyż tylko tyle da się wyciągnąć z telewizyjnego bajkobrania. Gdyby nie cokwartalnikowa lektura &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;[[:Ryms|&lt;/ins&gt;„Rymsu”&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;]]&lt;/ins&gt;, pozostawałabym na dnie filmowo-książkowej dziecięcej rozpaczy. Bogom dzięki za Rymsowy ratunek dla rodziców! Bogom dzięki za porządne i niezinfantylizowane potraktowanie literatury dziecięcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiosenny numer kwartalnika (13/2011) przeprowadza wiwisekcję dziecięcych emocji. Mnie, jako miłośniczce Wallandera, najmocniej przypadła do gustu nordycka strona tej podróży. Chyba też dlatego, że nie od dziś kocham się w EneDueRabe (mowa, oczywiście, o gdańskim wydawnictwie). To tu pozycje takie, jak ''Gdzie jest moja siostra?'' (''„Var är min syster?”'') i ''Kamyki Astona'' (''Astons stenar''), ujrzały polsko brzmiące wersje. Sven Nordqvist, autor pierwszej pozycji, dostał w 2007 r. Augustpriset (nagrodę Augusta) – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Szwecji. Nie wiem, czy na którymkolwiek z targowiskowych stoliczków z kulturaliami (czyli prasą i podobnymi dewocjonaliami) można kupić tę pozycję, nie sądzę. Z moich łódzko-krajowych peregrynacji wnoszę, że we wszelkich książkowych tancbudach książka dla dzieci jest synonimem odpustowej religijności – pomarańczowo-turkusowo tonacje przebijane czymkolwiek błyszczącym i wnętrze prezentujące wartość niedyskursywną. Stąd też ''Kamyki Astona'' należy pozbierać z innego jak bazarowy duktu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiosenny numer kwartalnika &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;[[:Ryms 13/2011|&lt;/ins&gt;(13/2011)&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;]] &lt;/ins&gt;przeprowadza wiwisekcję dziecięcych emocji. Mnie, jako miłośniczce Wallandera, najmocniej przypadła do gustu nordycka strona tej podróży. Chyba też dlatego, że nie od dziś kocham się w EneDueRabe (mowa, oczywiście, o gdańskim wydawnictwie). To tu pozycje takie, jak ''Gdzie jest moja siostra?'' (''„Var är min syster?”'') i ''Kamyki Astona'' (''Astons stenar''), ujrzały polsko brzmiące wersje. Sven Nordqvist, autor pierwszej pozycji, dostał w 2007 r. Augustpriset (nagrodę Augusta) – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Szwecji. Nie wiem, czy na którymkolwiek z targowiskowych stoliczków z kulturaliami (czyli prasą i podobnymi dewocjonaliami) można kupić tę pozycję, nie sądzę. Z moich łódzko-krajowych peregrynacji wnoszę, że we wszelkich książkowych tancbudach książka dla dzieci jest synonimem odpustowej religijności – pomarańczowo-turkusowo tonacje przebijane czymkolwiek błyszczącym i wnętrze prezentujące wartość niedyskursywną. Stąd też ''Kamyki Astona'' należy pozbierać z innego jak bazarowy duktu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Aston to piesek na medal, zuch prawdziwy. Nie pokończył szkół, a równościowa debata kojarzy mu się zapewne z równym dostępem do miski. Mimo to jego pojęcie rodziny jest mocno lewicujące (choć pewnie Aston nie zna tego terminu) – znalazłszy na ziemi zimny, opuszczony i smutny kamień, zabiera go do domu, przykrywa czapeczką i adoptuje całym swym psim serduszkiem. Wbrew pozorom fabuła nie jest banalna ani ciepła. Aston sprowadza do domu wszystkie napotkane kamienie. Czy wyrośnie na pieska z zaburzeniami adaptacyjnymi albo kompulsywnymi? – trzeba zajrzeć do książki, by się przekonać. Choć, jak w dobrej literaturze, większość odpowiedzi leży gdzieś poza uniwersum narracji.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Aston to piesek na medal, zuch prawdziwy. Nie pokończył szkół, a równościowa debata kojarzy mu się zapewne z równym dostępem do miski. Mimo to jego pojęcie rodziny jest mocno lewicujące (choć pewnie Aston nie zna tego terminu) – znalazłszy na ziemi zimny, opuszczony i smutny kamień, zabiera go do domu, przykrywa czapeczką i adoptuje całym swym psim serduszkiem. Wbrew pozorom fabuła nie jest banalna ani ciepła. Aston sprowadza do domu wszystkie napotkane kamienie. Czy wyrośnie na pieska z zaburzeniami adaptacyjnymi albo kompulsywnymi? – trzeba zajrzeć do książki, by się przekonać. Choć, jak w dobrej literaturze, większość odpowiedzi leży gdzieś poza uniwersum narracji.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gosia nadwadowska</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44819&amp;oldid=prev</id>
		<title>Redakcja o 21:16, 25 maj 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44819&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-05-25T21:16:06Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 21:16, 25 maj 2011&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 1:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 1:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;right&amp;quot;&amp;gt;Kategoria: [[:Kategoria:&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Teksty redakcyjne&lt;/del&gt;|&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Teksty redakcyjne&lt;/del&gt;]]&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;right&amp;quot;&amp;gt;Kategoria: [[:Kategoria:&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Omówienia czytelników&lt;/ins&gt;|&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Omówienia czytelników&lt;/ins&gt;]]&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 26:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 26:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''[[Wiśniewska-Grabarczyk Anna|Anna Wiśniewska-Grabarczyk]]'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''[[Wiśniewska-Grabarczyk Anna|Anna Wiśniewska-Grabarczyk]]'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria:&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Teksty redakcyjne&lt;/del&gt;]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria:&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Omówienia czytelników&lt;/ins&gt;]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Redakcja</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44818&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gosia nadwadowska o 20:40, 25 maj 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44818&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-05-25T20:40:24Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 20:40, 25 maj 2011&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 8:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 8:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Muszę jeszcze trochę poczekać, zanim z mym dziś dwuletnim synkiem obejrzę ''Szaleństwo Majki Skowron'' czy ''Jankę''. Na razie jesteśmy na etapie ''Ciekawskiego George’a'' (serial powstał na podstawie książeczki autorstwa Hansa i Margaret Rayów wydanej w 1939 r.) – świetna, mądrze napisana i ubrana w filmowy frak narracja o małej małpce. Nasze bajkowe wybory ograniczają się tylko do tej fabuły, gdyż tylko tyle da się wyciągnąć z telewizyjnego bajkobrania. Gdyby nie cokwartalnikowa lektura „Rymsu”, pozostawałabym na dnie filmowo-książkowej dziecięcej rozpaczy. Bogom dzięki za Rymsowy ratunek dla rodziców! Bogom dzięki za porządne i niezinfantylizowane potraktowanie literatury dziecięcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Muszę jeszcze trochę poczekać, zanim z mym dziś dwuletnim synkiem obejrzę ''Szaleństwo Majki Skowron'' czy ''Jankę''. Na razie jesteśmy na etapie ''Ciekawskiego George’a'' (serial powstał na podstawie książeczki autorstwa Hansa i Margaret Rayów wydanej w 1939 r.) – świetna, mądrze napisana i ubrana w filmowy frak narracja o małej małpce. Nasze bajkowe wybory ograniczają się tylko do tej fabuły, gdyż tylko tyle da się wyciągnąć z telewizyjnego bajkobrania. Gdyby nie cokwartalnikowa lektura „Rymsu”, pozostawałabym na dnie filmowo-książkowej dziecięcej rozpaczy. Bogom dzięki za Rymsowy ratunek dla rodziców! Bogom dzięki za porządne i niezinfantylizowane potraktowanie literatury dziecięcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiosenny numer kwartalnika przeprowadza wiwisekcję dziecięcych emocji. Mnie, jako miłośniczce Wallandera, najmocniej przypadła do gustu nordycka strona tej podróży. Chyba też dlatego, że nie od dziś kocham się w EneDueRabe (mowa, oczywiście, o gdańskim wydawnictwie). To tu pozycje takie, jak ''Gdzie jest moja siostra?'' (''„Var är min syster?”'') i ''Kamyki Astona'' (''Astons stenar''), ujrzały polsko brzmiące wersje. Sven Nordqvist, autor pierwszej pozycji, dostał w 2007 r. Augustpriset (nagrodę Augusta) – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Szwecji. Nie wiem, czy na którymkolwiek z targowiskowych stoliczków z kulturaliami (czyli prasą i podobnymi dewocjonaliami) można kupić tę pozycję, nie sądzę. Z moich łódzko-krajowych peregrynacji wnoszę, że we wszelkich książkowych tancbudach książka dla dzieci jest synonimem odpustowej religijności – pomarańczowo-turkusowo tonacje przebijane czymkolwiek błyszczącym i wnętrze prezentujące wartość niedyskursywną. Stąd też ''Kamyki Astona'' należy pozbierać z innego jak bazarowy duktu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiosenny numer kwartalnika &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;(13/2011) &lt;/ins&gt;przeprowadza wiwisekcję dziecięcych emocji. Mnie, jako miłośniczce Wallandera, najmocniej przypadła do gustu nordycka strona tej podróży. Chyba też dlatego, że nie od dziś kocham się w EneDueRabe (mowa, oczywiście, o gdańskim wydawnictwie). To tu pozycje takie, jak ''Gdzie jest moja siostra?'' (''„Var är min syster?”'') i ''Kamyki Astona'' (''Astons stenar''), ujrzały polsko brzmiące wersje. Sven Nordqvist, autor pierwszej pozycji, dostał w 2007 r. Augustpriset (nagrodę Augusta) – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Szwecji. Nie wiem, czy na którymkolwiek z targowiskowych stoliczków z kulturaliami (czyli prasą i podobnymi dewocjonaliami) można kupić tę pozycję, nie sądzę. Z moich łódzko-krajowych peregrynacji wnoszę, że we wszelkich książkowych tancbudach książka dla dzieci jest synonimem odpustowej religijności – pomarańczowo-turkusowo tonacje przebijane czymkolwiek błyszczącym i wnętrze prezentujące wartość niedyskursywną. Stąd też ''Kamyki Astona'' należy pozbierać z innego jak bazarowy duktu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Aston to piesek na medal, zuch prawdziwy. Nie pokończył szkół, a równościowa debata kojarzy mu się zapewne z równym dostępem do miski. Mimo to jego pojęcie rodziny jest mocno lewicujące (choć pewnie Aston nie zna tego terminu) – znalazłszy na ziemi zimny, opuszczony i smutny kamień, zabiera go do domu, przykrywa czapeczką i adoptuje całym swym psim serduszkiem. Wbrew pozorom fabuła nie jest banalna ani ciepła. Aston sprowadza do domu wszystkie napotkane kamienie. Czy wyrośnie na pieska z zaburzeniami adaptacyjnymi albo kompulsywnymi? – trzeba zajrzeć do książki, by się przekonać. Choć, jak w dobrej literaturze, większość odpowiedzi leży gdzieś poza uniwersum narracji.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Aston to piesek na medal, zuch prawdziwy. Nie pokończył szkół, a równościowa debata kojarzy mu się zapewne z równym dostępem do miski. Mimo to jego pojęcie rodziny jest mocno lewicujące (choć pewnie Aston nie zna tego terminu) – znalazłszy na ziemi zimny, opuszczony i smutny kamień, zabiera go do domu, przykrywa czapeczką i adoptuje całym swym psim serduszkiem. Wbrew pozorom fabuła nie jest banalna ani ciepła. Aston sprowadza do domu wszystkie napotkane kamienie. Czy wyrośnie na pieska z zaburzeniami adaptacyjnymi albo kompulsywnymi? – trzeba zajrzeć do książki, by się przekonać. Choć, jak w dobrej literaturze, większość odpowiedzi leży gdzieś poza uniwersum narracji.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gosia nadwadowska</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44813&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gosia nadwadowska: Utworzył nową stronę „&lt;p align=&quot;right&quot;&gt;Kategoria: Teksty redakcyjne&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;  &lt;div style=&quot;font-size: 11pt; line-height: 160%; margin-left: 5%; margin...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Anna_Wi%C5%9Bniewska-Grabarczyk,_CIEKAWE_PRZYPADKI_DZIECI%C4%98CYCH_FIKSACJI&amp;diff=44813&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-05-25T19:52:47Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „&amp;lt;p align=&amp;quot;right&amp;quot;&amp;gt;Kategoria: &lt;a href=&quot;/index.php?title=Kategoria:Teksty_redakcyjne&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1&quot; class=&quot;new&quot; title=&quot;Kategoria:Teksty redakcyjne (strona nie istnieje)&quot;&gt;Teksty redakcyjne&lt;/a&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt; &amp;lt;br /&amp;gt;  &amp;lt;div style=&amp;quot;font-size: 11pt; line-height: 160%; margin-left: 5%; margin...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;p align=&amp;quot;right&amp;quot;&amp;gt;Kategoria: [[:Kategoria:Teksty redakcyjne|Teksty redakcyjne]]&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;font-size: 11pt; line-height: 160%; margin-left: 5%; margin-right:20%; text-align: justify;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''CIEKAWE PRZYPADKI DZIECIĘCYCH FIKSACJI'''&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Muszę jeszcze trochę poczekać, zanim z mym dziś dwuletnim synkiem obejrzę ''Szaleństwo Majki Skowron'' czy ''Jankę''. Na razie jesteśmy na etapie ''Ciekawskiego George’a'' (serial powstał na podstawie książeczki autorstwa Hansa i Margaret Rayów wydanej w 1939 r.) – świetna, mądrze napisana i ubrana w filmowy frak narracja o małej małpce. Nasze bajkowe wybory ograniczają się tylko do tej fabuły, gdyż tylko tyle da się wyciągnąć z telewizyjnego bajkobrania. Gdyby nie cokwartalnikowa lektura „Rymsu”, pozostawałabym na dnie filmowo-książkowej dziecięcej rozpaczy. Bogom dzięki za Rymsowy ratunek dla rodziców! Bogom dzięki za porządne i niezinfantylizowane potraktowanie literatury dziecięcej.&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Wiosenny numer kwartalnika przeprowadza wiwisekcję dziecięcych emocji. Mnie, jako miłośniczce Wallandera, najmocniej przypadła do gustu nordycka strona tej podróży. Chyba też dlatego, że nie od dziś kocham się w EneDueRabe (mowa, oczywiście, o gdańskim wydawnictwie). To tu pozycje takie, jak ''Gdzie jest moja siostra?'' (''„Var är min syster?”'') i ''Kamyki Astona'' (''Astons stenar''), ujrzały polsko brzmiące wersje. Sven Nordqvist, autor pierwszej pozycji, dostał w 2007 r. Augustpriset (nagrodę Augusta) – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Szwecji. Nie wiem, czy na którymkolwiek z targowiskowych stoliczków z kulturaliami (czyli prasą i podobnymi dewocjonaliami) można kupić tę pozycję, nie sądzę. Z moich łódzko-krajowych peregrynacji wnoszę, że we wszelkich książkowych tancbudach książka dla dzieci jest synonimem odpustowej religijności – pomarańczowo-turkusowo tonacje przebijane czymkolwiek błyszczącym i wnętrze prezentujące wartość niedyskursywną. Stąd też ''Kamyki Astona'' należy pozbierać z innego jak bazarowy duktu.&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Aston to piesek na medal, zuch prawdziwy. Nie pokończył szkół, a równościowa debata kojarzy mu się zapewne z równym dostępem do miski. Mimo to jego pojęcie rodziny jest mocno lewicujące (choć pewnie Aston nie zna tego terminu) – znalazłszy na ziemi zimny, opuszczony i smutny kamień, zabiera go do domu, przykrywa czapeczką i adoptuje całym swym psim serduszkiem. Wbrew pozorom fabuła nie jest banalna ani ciepła. Aston sprowadza do domu wszystkie napotkane kamienie. Czy wyrośnie na pieska z zaburzeniami adaptacyjnymi albo kompulsywnymi? – trzeba zajrzeć do książki, by się przekonać. Choć, jak w dobrej literaturze, większość odpowiedzi leży gdzieś poza uniwersum narracji.&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Kolejna dobrze napisana postać prezentowana przez „Ryms” to Wiewiór. Ten wystraszony gryzoń bez dwóch zdań trafi w dorosłym życiu do psychoanalityka. Na razie poznajemy bohatera, którego celem nadrzędnym drzewnej egzystencji jest niewychodzenie z dziupli. Melanie Watt, autorka ''Wystraszonego Wiewióra'' (''Scaredy Squirrel''), ma wprawę w kreowaniu niebanalnych i pokomplikowanych postaci. A choćby jej Chester, kot, który mierzy się z podmiotem działań twórczych i wykreśla słowa, przekierowuje fabułę tak, by to on stał się główną osią powieści. &lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Są w najnowszym „Rymsie” polskie akcenty. I to wygrane potężnym dźwiękiem. Nie byłam na tegorocznej BolognaRagazzi Award (nie byłam też na żadnej innej edycji) i bardzo żałuję. Na szczęście mam w rękach książeczkę Aleksandry i Daniela Mizielińskich ''Co z Ciebie wyrośnie?'', która dostała wyróżnienie w kategorii Non fiction. Doroszewski byłby dumny ze swych następców. Wszak autorzy zawarli w swojej pokaźnej (przeszło 120 stron) książce zawody, jakie mogą stać się udziałem dorosłych za parę lat czytelników pozycji. Ja zdecydowanie żałuję, że nie zdecydowałam się na zostanie antypodystką. Tak jak w przypadku ich wcześniejszego tytułu ''Kto kogo zjada'', tak w wypadku ''Co z ciebie wyrośnie?'' chętnie stanę się ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego, by mieć więcej czasu na doczytanie wszystkich pozycji tej dwójki dizajnerów dziecięcej wyobraźni. &lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Trzeba jeszcze wspomnieć, że ''Słoniątko'', polski projekt Adama Jaromira i Gabrieli Cichowskiej, dostał wyróżnienie w kategorii Opera prima. W moim odtwarzaczu CD zamieszkał inny jegomość z rzędu trąbowców - Słonik Bąbik. Wydaje mi się jednak, że peregrynacje dwójki wykluczonych ze swej społeczności kolosków znajdą miejsce pod niejednym dachem. &lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
No i jeszcze dzieje się w „Rymsie”. A to o Osieckiej okiem dziecka i dla dziecka pisanej, a to o emocjonalnym imperatywie kategorycznym u nieletnich, a to o nowym Brzechwie – tym razem bez teczek i antysemityzmu na karku, za to w świeżej, arcycudnej oprawie graficznej.&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Dobry Ryms, smakuje ze wszystkim.&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''[[Wiśniewska-Grabarczyk Anna|Anna Wiśniewska-Grabarczyk]]'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria:Teksty redakcyjne]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Gosia nadwadowska</name></author>	</entry>

	</feed>