<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://katalog.czasopism.pl/skins/common/feed.css?303"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_%28154%29_2009</id>
		<title>Magazyn Literacki KSIĄŻKI 7 (154) 2009 - Historia wersji</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_%28154%29_2009"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_(154)_2009&amp;action=history"/>
		<updated>2026-05-26T18:15:56Z</updated>
		<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.20.2</generator>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_(154)_2009&amp;diff=58137&amp;oldid=prev</id>
		<title>Martapatoleta o 19:10, 6 gru 2015</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_(154)_2009&amp;diff=58137&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2015-12-06T19:10:12Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 19:10, 6 gru 2015&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 5:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 5:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Utwory na cztery ręce&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Utwory na cztery ręce&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Jeżeli pisać to nie indywidualnie, jak się rozpisać to tylko we dwóch...&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;-&lt;/del&gt;'''Temat numeru&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Jeżeli pisać to nie indywidualnie, jak się rozpisać to tylko we dwóch...&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;'''&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Temat numeru&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Literatura to gra między autorem, kartką niezadrukowanego papieru i czytelnikiem. Coraz częściej pojawia się jednak dwóch autorów, dwie kartki papieru i tylko nie jesteśmy pewni czy od tego przybywa czytelników. Pisarze - zgódźmy się, nie wszyscy - utrzymują jednak, że taka literatura tworzona &amp;quot;wespół, w zespół&amp;quot; jest nie gorsza od tej uprawianej solo.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Literatura to gra między autorem, kartką niezadrukowanego papieru i czytelnikiem. Coraz częściej pojawia się jednak dwóch autorów, dwie kartki papieru i tylko nie jesteśmy pewni czy od tego przybywa czytelników. Pisarze - zgódźmy się, nie wszyscy - utrzymują jednak, że taka literatura tworzona &amp;quot;wespół, w zespół&amp;quot; jest nie gorsza od tej uprawianej solo.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Martapatoleta</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_(154)_2009&amp;diff=58136&amp;oldid=prev</id>
		<title>Martapatoleta: Utworzył nową stronę „Przejdź do 	 Magazyn Literacki KSIĄŻKI  lub 	Spisy treści 2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; ---- [[Image:MLK 7(154) 2009.jpg|thumb|160px|ok...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI_7_(154)_2009&amp;diff=58136&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2015-12-06T19:09:22Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „Przejdź do 	&lt;a href=&quot;/index.php/Magazyn_Literacki_KSI%C4%84%C5%BBKI&quot; title=&quot;Magazyn Literacki KSIĄŻKI&quot;&gt; Magazyn Literacki KSIĄŻKI &lt;/a&gt; lub 	&lt;a href=&quot;/index.php/Kategoria:Spisy_tre%C5%9Bci_2009&quot; title=&quot;Kategoria:Spisy treści 2009&quot;&gt;Spisy treści 2009&lt;/a&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt; ---- [[Image:MLK 7(154) 2009.jpg|thumb|160px|ok...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Przejdź do 	[[ Magazyn Literacki KSIĄŻKI ]] lub 	[[:Kategoria:Spisy treści 2009|Spisy treści 2009]]&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
----&lt;br /&gt;
[[Image:MLK 7(154) 2009.jpg|thumb|160px|okładka numeru 7 (154) 2009]]&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Utwory na cztery ręce&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
'''Jeżeli pisać to nie indywidualnie, jak się rozpisać to tylko we dwóch...-'''Temat numeru&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
Literatura to gra między autorem, kartką niezadrukowanego papieru i czytelnikiem. Coraz częściej pojawia się jednak dwóch autorów, dwie kartki papieru i tylko nie jesteśmy pewni czy od tego przybywa czytelników. Pisarze - zgódźmy się, nie wszyscy - utrzymują jednak, że taka literatura tworzona &amp;quot;wespół, w zespół&amp;quot; jest nie gorsza od tej uprawianej solo.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Literaccy partnerzy wspólnie tworzą fikcyjny świat. Przez telefon, mejle, esemesy. Wiadomo - co dwie głowy, to nie jedna. Najważniejsze jednak są: pisarska sprawność, kreatywność, zgranie, logiczne zamykanie wątków i system pracy. I oczywiście efekt końcowy - zadowolenie czytelnika. Tak pracują literackie duety. Chociaż, pisanie powieści na cztery ręce, zdaniem Mariusza Czubaja, to tylko forma porządnego rzemiosła i z natchnieniem ma niewiele wspólnego. I wcale taka spółka autorska nie musi od razu mieć zgodności genetycznej, jak to było w przypadku słynnych braci Strugackich, Goncourtów czy Grimmów, aby z kimś knuć i uzgadniać, co i jak trzeba napisać. Warsztaty też bywają różne: podział prac na poszczególne rozdziały, gdzie każdy pisze swoją część oddzielnie, albo twórczość linearna czy też powierzenie fabuły jednemu z autorów, zaś ostatecznym szlifem zajmuje się drugi.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Miłość jest najważniejsza&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
'''Rozmowa numeu - Katarzyna Grochola&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
-Bohaterka pani najnowszej powieści zatytułowanej &amp;quot;Kryształowy Anioł&amp;quot; ma na imię Sara. Nosi imię starotestamentowe, podobnie jak Judyta, główna postać pani wcześniejszych książek: &amp;quot;Nigdy w życiu&amp;quot; i &amp;quot;Ja wam pokaże&amp;quot;. Czy Sara przypomina Judytę?&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Oprócz imienia starotestamentowego nie przypomina Judyty. Jest od niej młodsza, ma 28 lat. Owszem, również jej nie udaje się z mężczyznami. Chociaż nie - to też jest nieprawda. Bo w sumie Judycie udało się nieźle, skoro była z jednym mężem przez 16 lat, prawda?&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No tak, udawało jej się, zanim ten mąż nie porzucił jej dla pewnej blondynki...&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, dla złotozębnej Joli, która zresztą nie miała żadnego zęba złotego.. Sara jest przede wszystkim dużo bardziej pozakleszcza w życiu i niepewna siebie. I nie bardzo rozumie, co się wokół niej dzieje. Wszyscy trzymają nad nią parasol ochronny i dbają, żeby nie przytrafiła jej się jakaś krzywda. I pomimo tego, że wie bardzo dużo o świecie, nie wie nic o sobie.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Wstęp do psychoanalizy - Sigmund Freud&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
'''Najważniejsze książki XX wieku&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
Wydany po raz pierwszy w 1918 roku &amp;quot;Wstęp do psychoanalizy&amp;quot; jest zbiorem wykładów jakie Sigmund Freud wygłosił w latach 1915-1917 na uniwersytecie w Wiedniu. Stał się on w pewnym sensie podsumowaniem i usystematyzowaniem jego poglądów. Napisałem &amp;quot;w pewnym sensie&amp;quot;, gdyż rozwój doktryny Freuda trwał do końca jego życia (zmarł w 1939 roku w wieku 80 lat), ale we &amp;quot;Wstępie do psychoanalizy&amp;quot; dokonał on swoistej naukowej spowiedzi przed audytorium nie składającym się z fachowców w tej dziedzinie. Wystąpił z tematem poza swoje środowisko.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Running commentary&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
'''Co czytają inni&amp;lt;br /&amp;gt;&amp;lt;br /&amp;gt;'''&lt;br /&gt;
Lato jest czasem odkryć i podróży, także tych do wnętrza. &amp;quot;The American painter Emma Dial&amp;quot; Samanthy Peale (WW Norton&amp;amp;Co) jest opowieścią zaskakującą - to historia młodej kobiety (bohaterka ma 31 lat), która trafiła, polecona, do pracy w studiu modnego i uznawanego za wybitnego nowojorskiego malarza. Oficjalnie jest asystentką, nieoficjalnie kochanką i... twórczynią jego cenionych obrazów. Micheal Freiburg to bowiem bufon i patentowany leń, któremu nie chce się palować i z przekonaniem twierdzi, że wcale go machanie pędzlem nie pociąga. Robi to posłusznie Emma Dial. Gdy przed siedmiu laty zaczęła dla niego pracować, chciała zdobyć doświadczenie, by samej zostać artystką - ma talent, potrafi rysować w każdym stylu. Zamierzenia i ambicje, zawsze związane z ryzykiem, przegrały z bezpiecznym życiem: regularnie wpływająca pensja, spotkania ze sławnymi twórcami i krytykami, podróże, wernisaże, kolacje. Ale właśnie podczas jednego z wernisaży Emma spostrzega, że otoczają ją podobne pary - artyści i ich asystenci, czyli artyści niespełnieni.&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria:Spisy treści 2009]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Martapatoleta</name></author>	</entry>

	</feed>