<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://katalog.czasopism.pl/skins/common/feed.css?303"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Pro_Arte_online_3_%28121%29_2014</id>
		<title>Pro Arte online 3 (121) 2014 - Historia wersji</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Pro_Arte_online_3_%28121%29_2014"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Pro_Arte_online_3_(121)_2014&amp;action=history"/>
		<updated>2026-04-29T11:17:57Z</updated>
		<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.20.2</generator>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Pro_Arte_online_3_(121)_2014&amp;diff=56243&amp;oldid=prev</id>
		<title>Magdalena Gajewska o 10:10, 1 gru 2014</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Pro_Arte_online_3_(121)_2014&amp;diff=56243&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2014-12-01T10:10:33Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class='diff diff-contentalign-left'&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
			&lt;tr style='vertical-align: top;'&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
			&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black;&quot;&gt;Wersja z 10:10, 1 gru 2014&lt;/td&gt;
			&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 5:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Linia 5:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''KSIĄŻKA'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''KSIĄŻKA'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Klaudia Kinowska - &amp;quot;Spotkajmy się w Paryżu&amp;quot;'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Klaudia Kinowska - &amp;quot;Spotkajmy się w Paryżu&amp;quot;'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;W roku 1959 na statku „United States” płynącym z Southampton do Nowego Jorku dochodzi do szczególnego spotkania. Młody polski pisarz poznaje starszego o czternaście lat szwedzkiego intelektualistę, redaktora kulturalnego działu jednego z najbardziej liczących się wówczas w Europie dzienników, Svenska Dagbladet. Od razu przypadają sobie do gustu, a że i okoliczności są sprzyjające – obaj zamierzają wziąć udział w międzynarodowym seminarium Henry’ego Kissingera zorganizowanym na Uniwersytecie Harvarda – pobyt w Nowym Jorku mija im pod znakiem wspólnych włóczęg oraz rozmów o życiu. I tak rodzi się – mimo wszystko chyba niespodziewanie dla obu postaci tej historii – piękna, trzydziestopięcioletnia przyjaźń, zakończona dopiero śmiercią jednego z uczestników dialogu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;W roku 1959 na statku „United States” płynącym z Southampton do Nowego Jorku dochodzi do szczególnego spotkania. Młody polski pisarz poznaje starszego o czternaście lat szwedzkiego intelektualistę, redaktora kulturalnego działu jednego z najbardziej liczących się wówczas w Europie dzienników, Svenska Dagbladet. Od razu przypadają sobie do gustu, a że i okoliczności są sprzyjające – obaj zamierzają wziąć udział w międzynarodowym seminarium Henry’ego Kissingera zorganizowanym na Uniwersytecie Harvarda – pobyt w Nowym Jorku mija im pod znakiem wspólnych włóczęg oraz rozmów o życiu. I tak rodzi się – mimo wszystko chyba niespodziewanie dla obu postaci tej historii – piękna, trzydziestopięcioletnia przyjaźń, zakończona dopiero śmiercią jednego z uczestników dialogu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Kinga Gąska - Auschwitz? – Nie, dziękuję. '''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Kinga Gąska - Auschwitz? – Nie, dziękuję. '''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Po co do Polski przyjeżdża dwóch młodych, francuskich Żydów? Na pewno nie po to, by zobaczyć Auschwitz. Nie pojedziemy zobaczyć Auschwitz autorstwa Jérémiego Dresa to graficzna powieść reportażowa opowiadająca o wyprawie do Polski. Jérémie i jego brat Martin podążają śladami babci Thérèse. Poznają kraj, który w historii rodziny od czasu Holokaustu był tematem tabu. Ze zdziwieniem odkrywają organizacje żydowskie działające w Polsce. Stykają się także z różnymi poglądami na temat relacji panujących między Żydami a Polakami.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Po co do Polski przyjeżdża dwóch młodych, francuskich Żydów? Na pewno nie po to, by zobaczyć Auschwitz. Nie pojedziemy zobaczyć Auschwitz autorstwa Jérémiego Dresa to graficzna powieść reportażowa opowiadająca o wyprawie do Polski. Jérémie i jego brat Martin podążają śladami babci Thérèse. Poznają kraj, który w historii rodziny od czasu Holokaustu był tematem tabu. Ze zdziwieniem odkrywają organizacje żydowskie działające w Polsce. Stykają się także z różnymi poglądami na temat relacji panujących między Żydami a Polakami.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Katarzyna Kończal - Fotogeniczna bieda'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Katarzyna Kończal - Fotogeniczna bieda'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Reportaż Wojciecha Tochmana i fotografie Grzegorza Wełnickiego pozostawiają w czytelniku ukąszenie – trudno przestać o nich myśleć, trudno pozbyć się czegoś na kształt wyrzutów sumienia, trudno bez zgrzytu przejść do naszego „białego” dostatniego życia. Sam autor mówił w jednym z wywiadów: „Starałem się napisać Eli, Eli tak, aby czytelnik nie tylko się o nędzy dowiedział, ale też w symboliczny sposób jej doświadczył”. Z drugiej strony, to książka prowokująca do dyskusji i polemiki – o sensie i sposobie patrzenia na ludzką biedę i cierpienie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Reportaż Wojciecha Tochmana i fotografie Grzegorza Wełnickiego pozostawiają w czytelniku ukąszenie – trudno przestać o nich myśleć, trudno pozbyć się czegoś na kształt wyrzutów sumienia, trudno bez zgrzytu przejść do naszego „białego” dostatniego życia. Sam autor mówił w jednym z wywiadów: „Starałem się napisać Eli, Eli tak, aby czytelnik nie tylko się o nędzy dowiedział, ale też w symboliczny sposób jej doświadczył”. Z drugiej strony, to książka prowokująca do dyskusji i polemiki – o sensie i sposobie patrzenia na ludzką biedę i cierpienie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Gerard Ronge - Kuratorka?'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Gerard Ronge - Kuratorka?'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Najnowsza powieść Zbigniewa Kruszyńskiego jest historią samotnego mężczyzny w średnim wieku, który chce zaspokoić swoje pragnienie bliskości i tym samym ubarwić swoją codzienność. Z pewnością nie jest to pomysł odkrywczy: motyw zgorzkniałego mężczyzny znajdującego się u schyłku swojej młodości jest eksploatowany w wielu utworach literackich i filmowych, najczęściej komediowych lub melodramatycznych. Kruszyński wykorzystując tę konwencję, mierzy się jednak z innymi problemami, co chroni dzieło przed popadnięciem w banał.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Najnowsza powieść Zbigniewa Kruszyńskiego jest historią samotnego mężczyzny w średnim wieku, który chce zaspokoić swoje pragnienie bliskości i tym samym ubarwić swoją codzienność. Z pewnością nie jest to pomysł odkrywczy: motyw zgorzkniałego mężczyzny znajdującego się u schyłku swojej młodości jest eksploatowany w wielu utworach literackich i filmowych, najczęściej komediowych lub melodramatycznych. Kruszyński wykorzystując tę konwencję, mierzy się jednak z innymi problemami, co chroni dzieło przed popadnięciem w banał.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Joanna Żygowska - Tłumaczenie (nie)możliwe!'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Joanna Żygowska - Tłumaczenie (nie)możliwe!'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;O dżemie borówkowym, imionach i innych problemach związanych z tłumaczeniem szwedzkich książek dla dzieci – z Katarzyną Skalską tłumaczką, dyrektor i redaktor naczelną Wydawnictwa Zakamarki rozmawia Joanna Żygowska.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;O dżemie borówkowym, imionach i innych problemach związanych z tłumaczeniem szwedzkich książek dla dzieci – z Katarzyną Skalską tłumaczką, dyrektor i redaktor naczelną Wydawnictwa Zakamarki rozmawia Joanna Żygowska.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''FILM'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''FILM'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Weronika Małaczek - Panienka z okienka (o zgrozo!)'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Weronika Małaczek - Panienka z okienka (o zgrozo!)'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Proszę Państwa, oto horror na miarę naszych czasów! Istotą filmu grozy jest jego cel: wywołanie uczucia strachu oraz przerażenia u odbiorcy. Najnowszy film Spike Jonze'a jest, według oficjalnych komunikatów, mieszanką science-fiction i melodramtu. No cóż, z tym zgodzić się nie trudno, skoro Ona to historia miłosna rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Ale co z uczuciem przeraźliwego lęku, które towarzyszy widzom już od pierwszych minut projekcji?&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Proszę Państwa, oto horror na miarę naszych czasów! Istotą filmu grozy jest jego cel: wywołanie uczucia strachu oraz przerażenia u odbiorcy. Najnowszy film Spike Jonze'a jest, według oficjalnych komunikatów, mieszanką science-fiction i melodramtu. No cóż, z tym zgodzić się nie trudno, skoro Ona to historia miłosna rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Ale co z uczuciem przeraźliwego lęku, które towarzyszy widzom już od pierwszych minut projekcji?&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''TEATR'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''TEATR'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Natalia Dyjas - Dziady w czasach popkultury'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Natalia Dyjas - Dziady w czasach popkultury'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Istnieją utwory, wokół których, przez lata, powstały utarte interpretacje. Nie inaczej rzecz się ma z Mickiewiczowskimi Dziadami. Ile razy słyszeliśmy hasła o Polsce jako Chrystusie narodów, czy Polakach – grupie wybranej/ciemiężonej. A co by się stało, gdyby tę całą, wałkowaną od lat na lekcjach języka polskiego, bezrefleksyjną miłość do romantyków, przekuć w coś niepowtarzalnego, zmuszającego do myślenia? Radosław Rychcik w poznańskiej realizacji najsłynniejszego polskiego dramatu romantycznego właśnie taką walkę przeciw utartym schematom podejmuje.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Istnieją utwory, wokół których, przez lata, powstały utarte interpretacje. Nie inaczej rzecz się ma z Mickiewiczowskimi Dziadami. Ile razy słyszeliśmy hasła o Polsce jako Chrystusie narodów, czy Polakach – grupie wybranej/ciemiężonej. A co by się stało, gdyby tę całą, wałkowaną od lat na lekcjach języka polskiego, bezrefleksyjną miłość do romantyków, przekuć w coś niepowtarzalnego, zmuszającego do myślenia? Radosław Rychcik w poznańskiej realizacji najsłynniejszego polskiego dramatu romantycznego właśnie taką walkę przeciw utartym schematom podejmuje.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Joanna Żygowska - The best of „Dziady”'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Joanna Żygowska - The best of „Dziady”'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wszyscy wiedzą, że Adam Mickiewicz napisał Dziady. Niektórzy je nawet czytali. Jeszcze inni się w nich zaczytywali, cytowali… Kanoniczne, monumentalne i narodowe. O buncie, jednostce i geniuszu. A gdyby tak opowiedzieć inaczej?&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wszyscy wiedzą, że Adam Mickiewicz napisał Dziady. Niektórzy je nawet czytali. Jeszcze inni się w nich zaczytywali, cytowali… Kanoniczne, monumentalne i narodowe. O buncie, jednostce i geniuszu. A gdyby tak opowiedzieć inaczej?&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Aleksandra Kosicka - Wo bleibt Elektra? – o Elektrze Willy’ego Deckera'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Aleksandra Kosicka - Wo bleibt Elektra? – o Elektrze Willy’ego Deckera'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Deckerowskie tropy odsłaniają swe niepokojące oblicze – uświadamiają bowiem, jak niedaleka droga dzieli w pełni żywotny teatralny symbol od efektownego, acz pustego i eksponującego własną pustkę sztychu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Deckerowskie tropy odsłaniają swe niepokojące oblicze – uświadamiają bowiem, jak niedaleka droga dzieli w pełni żywotny teatralny symbol od efektownego, acz pustego i eksponującego własną pustkę sztychu.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''SZKIC'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''SZKIC'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Maja Staśko - Człowiek pochodzi od @'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Maja Staśko - Człowiek pochodzi od @'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Ciało własne (©iało copyrightowane) przekształca się w ciało wspólne, a zatem ciało nie-ludzkie, nieintegralne, rozkładające się. Człowiek okazuje się tylko materią, ciałem, zwierzęciem, np. małpą (@), niezależnie od wybranej domeny i przybranego nicku. M@łpą (czlowiek@gmail.com). I nickim. I nickim więcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Ciało własne (©iało copyrightowane) przekształca się w ciało wspólne, a zatem ciało nie-ludzkie, nieintegralne, rozkładające się. Człowiek okazuje się tylko materią, ciałem, zwierzęciem, np. małpą (@), niezależnie od wybranej domeny i przybranego nicku. M@łpą (czlowiek@gmail.com). I nickim. I nickim więcej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''STRYCH'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''STRYCH'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Dominika Meyer - Uczłowieczone rzeczy, urzeczowieni ludzie. Ontologia przedmiotów w Ulicy Krokodyli Brunona Schulza i realizacji filmowej braci Quay.'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Dominika Meyer - Uczłowieczone rzeczy, urzeczowieni ludzie. Ontologia przedmiotów w Ulicy Krokodyli Brunona Schulza i realizacji filmowej braci Quay.'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;„Coś się we mnie popsuło” pisał Bruno Schulz w jednym ze swoich listów, przedstawiając zachwianą relację między ożywionym a nieożywionym. Człowiek zwykł bowiem „popsutymi” nazywać przedmioty, określając tym samym swoją autokratyczną pozycję w stosunku do rzeczy. Pisarz zdawał sobie sprawę, że dualistyczna wizja świata, która wywodzi się z teologii, ma ograniczony zasięg, dlatego regularnie nadawał cechy ludzkie rzeczom, zaburzając opozycję człowiek – przedmiot. Uczłowieczone rzeczy i urzeczowieni ludzie są zatem nieodłącznym elementem twórczości Schulza.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;„Coś się we mnie popsuło” pisał Bruno Schulz w jednym ze swoich listów, przedstawiając zachwianą relację między ożywionym a nieożywionym. Człowiek zwykł bowiem „popsutymi” nazywać przedmioty, określając tym samym swoją autokratyczną pozycję w stosunku do rzeczy. Pisarz zdawał sobie sprawę, że dualistyczna wizja świata, która wywodzi się z teologii, ma ograniczony zasięg, dlatego regularnie nadawał cechy ludzkie rzeczom, zaburzając opozycję człowiek – przedmiot. Uczłowieczone rzeczy i urzeczowieni ludzie są zatem nieodłącznym elementem twórczości Schulza.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #ffa; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Olga Rybacka - (Chińska) dziewczyna z tatuażem'''&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #cfc; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;'''Olga Rybacka - (Chińska) dziewczyna z tatuażem'''&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Doceniona w USA, gdzie tworzy, a zupełnie nieznana w Polsce, Maxine Hong Kingston jest autorką niesamowitej, przetłumaczonej na język polski w latach dziewięćdziesiątych książki. Kobieta wojownik. Wspomnienia z dzieciństwa pośród duchów – bo o tym dziele mowa – to zbiór pięciu opowiadań, sklejonych z własnych wspomnień i z opowieści matki autorki. Teksty składają się na nadzwyczajny zapis rzeczywistości, w jakiej zanurzona jest córka imigrantów, na którą opresyjnie oddziałują dwie kultury – chińska i amerykańska.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;Doceniona w USA, gdzie tworzy, a zupełnie nieznana w Polsce, Maxine Hong Kingston jest autorką niesamowitej, przetłumaczonej na język polski w latach dziewięćdziesiątych książki. Kobieta wojownik. Wspomnienia z dzieciństwa pośród duchów – bo o tym dziele mowa – to zbiór pięciu opowiadań, sklejonych z własnych wspomnień i z opowieści matki autorki. Teksty składają się na nadzwyczajny zapis rzeczywistości, w jakiej zanurzona jest córka imigrantów, na którą opresyjnie oddziałują dwie kultury – chińska i amerykańska.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria: Spisy treści 2014]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background: #eee; color:black; font-size: smaller;&quot;&gt;&lt;div&gt;[[Kategoria: Spisy treści 2014]]&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Magdalena Gajewska</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Pro_Arte_online_3_(121)_2014&amp;diff=56242&amp;oldid=prev</id>
		<title>Magdalena Gajewska: Utworzył nową stronę „Przejdź do Pro Arte online lub Spisy treści 2014&lt;br /&gt;  winieta pisma  '''KSIĄ...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://katalog.czasopism.pl/index.php?title=Pro_Arte_online_3_(121)_2014&amp;diff=56242&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2014-12-01T10:09:57Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „Przejdź do &lt;a href=&quot;/index.php/Pro_Arte_online&quot; title=&quot;Pro Arte online&quot;&gt;Pro Arte online&lt;/a&gt; lub &lt;a href=&quot;/index.php/Kategoria:Spisy_tre%C5%9Bci_2014&quot; title=&quot;Kategoria:Spisy treści 2014&quot;&gt;Spisy treści 2014&lt;/a&gt;&amp;lt;br /&amp;gt;  &lt;a href=&quot;/index.php/Plik:ProArte_online_logo.jpg&quot; title=&quot;Plik:ProArte online logo.jpg&quot;&gt;winieta pisma&lt;/a&gt;  &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;KSIĄ...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Przejdź do [[Pro Arte online]] lub [[:Kategoria:Spisy treści 2014|Spisy treści 2014]]&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:ProArte_online_logo.jpg|thumb|250px|winieta pisma]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''KSIĄŻKA'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Klaudia Kinowska - &amp;quot;Spotkajmy się w Paryżu&amp;quot;'''&lt;br /&gt;
W roku 1959 na statku „United States” płynącym z Southampton do Nowego Jorku dochodzi do szczególnego spotkania. Młody polski pisarz poznaje starszego o czternaście lat szwedzkiego intelektualistę, redaktora kulturalnego działu jednego z najbardziej liczących się wówczas w Europie dzienników, Svenska Dagbladet. Od razu przypadają sobie do gustu, a że i okoliczności są sprzyjające – obaj zamierzają wziąć udział w międzynarodowym seminarium Henry’ego Kissingera zorganizowanym na Uniwersytecie Harvarda – pobyt w Nowym Jorku mija im pod znakiem wspólnych włóczęg oraz rozmów o życiu. I tak rodzi się – mimo wszystko chyba niespodziewanie dla obu postaci tej historii – piękna, trzydziestopięcioletnia przyjaźń, zakończona dopiero śmiercią jednego z uczestników dialogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Kinga Gąska - Auschwitz? – Nie, dziękuję. '''&lt;br /&gt;
Po co do Polski przyjeżdża dwóch młodych, francuskich Żydów? Na pewno nie po to, by zobaczyć Auschwitz. Nie pojedziemy zobaczyć Auschwitz autorstwa Jérémiego Dresa to graficzna powieść reportażowa opowiadająca o wyprawie do Polski. Jérémie i jego brat Martin podążają śladami babci Thérèse. Poznają kraj, który w historii rodziny od czasu Holokaustu był tematem tabu. Ze zdziwieniem odkrywają organizacje żydowskie działające w Polsce. Stykają się także z różnymi poglądami na temat relacji panujących między Żydami a Polakami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Katarzyna Kończal - Fotogeniczna bieda'''&lt;br /&gt;
Reportaż Wojciecha Tochmana i fotografie Grzegorza Wełnickiego pozostawiają w czytelniku ukąszenie – trudno przestać o nich myśleć, trudno pozbyć się czegoś na kształt wyrzutów sumienia, trudno bez zgrzytu przejść do naszego „białego” dostatniego życia. Sam autor mówił w jednym z wywiadów: „Starałem się napisać Eli, Eli tak, aby czytelnik nie tylko się o nędzy dowiedział, ale też w symboliczny sposób jej doświadczył”. Z drugiej strony, to książka prowokująca do dyskusji i polemiki – o sensie i sposobie patrzenia na ludzką biedę i cierpienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Gerard Ronge - Kuratorka?'''&lt;br /&gt;
Najnowsza powieść Zbigniewa Kruszyńskiego jest historią samotnego mężczyzny w średnim wieku, który chce zaspokoić swoje pragnienie bliskości i tym samym ubarwić swoją codzienność. Z pewnością nie jest to pomysł odkrywczy: motyw zgorzkniałego mężczyzny znajdującego się u schyłku swojej młodości jest eksploatowany w wielu utworach literackich i filmowych, najczęściej komediowych lub melodramatycznych. Kruszyński wykorzystując tę konwencję, mierzy się jednak z innymi problemami, co chroni dzieło przed popadnięciem w banał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Joanna Żygowska - Tłumaczenie (nie)możliwe!'''&lt;br /&gt;
O dżemie borówkowym, imionach i innych problemach związanych z tłumaczeniem szwedzkich książek dla dzieci – z Katarzyną Skalską tłumaczką, dyrektor i redaktor naczelną Wydawnictwa Zakamarki rozmawia Joanna Żygowska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''FILM'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Weronika Małaczek - Panienka z okienka (o zgrozo!)'''&lt;br /&gt;
Proszę Państwa, oto horror na miarę naszych czasów! Istotą filmu grozy jest jego cel: wywołanie uczucia strachu oraz przerażenia u odbiorcy. Najnowszy film Spike Jonze'a jest, według oficjalnych komunikatów, mieszanką science-fiction i melodramtu. No cóż, z tym zgodzić się nie trudno, skoro Ona to historia miłosna rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Ale co z uczuciem przeraźliwego lęku, które towarzyszy widzom już od pierwszych minut projekcji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''TEATR'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Natalia Dyjas - Dziady w czasach popkultury'''&lt;br /&gt;
Istnieją utwory, wokół których, przez lata, powstały utarte interpretacje. Nie inaczej rzecz się ma z Mickiewiczowskimi Dziadami. Ile razy słyszeliśmy hasła o Polsce jako Chrystusie narodów, czy Polakach – grupie wybranej/ciemiężonej. A co by się stało, gdyby tę całą, wałkowaną od lat na lekcjach języka polskiego, bezrefleksyjną miłość do romantyków, przekuć w coś niepowtarzalnego, zmuszającego do myślenia? Radosław Rychcik w poznańskiej realizacji najsłynniejszego polskiego dramatu romantycznego właśnie taką walkę przeciw utartym schematom podejmuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Joanna Żygowska - The best of „Dziady”'''&lt;br /&gt;
Wszyscy wiedzą, że Adam Mickiewicz napisał Dziady. Niektórzy je nawet czytali. Jeszcze inni się w nich zaczytywali, cytowali… Kanoniczne, monumentalne i narodowe. O buncie, jednostce i geniuszu. A gdyby tak opowiedzieć inaczej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Aleksandra Kosicka - Wo bleibt Elektra? – o Elektrze Willy’ego Deckera'''&lt;br /&gt;
Deckerowskie tropy odsłaniają swe niepokojące oblicze – uświadamiają bowiem, jak niedaleka droga dzieli w pełni żywotny teatralny symbol od efektownego, acz pustego i eksponującego własną pustkę sztychu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''SZKIC'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Maja Staśko - Człowiek pochodzi od @'''&lt;br /&gt;
Ciało własne (©iało copyrightowane) przekształca się w ciało wspólne, a zatem ciało nie-ludzkie, nieintegralne, rozkładające się. Człowiek okazuje się tylko materią, ciałem, zwierzęciem, np. małpą (@), niezależnie od wybranej domeny i przybranego nicku. M@łpą (czlowiek@gmail.com). I nickim. I nickim więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''STRYCH'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Dominika Meyer - Uczłowieczone rzeczy, urzeczowieni ludzie. Ontologia przedmiotów w Ulicy Krokodyli Brunona Schulza i realizacji filmowej braci Quay.'''&lt;br /&gt;
„Coś się we mnie popsuło” pisał Bruno Schulz w jednym ze swoich listów, przedstawiając zachwianą relację między ożywionym a nieożywionym. Człowiek zwykł bowiem „popsutymi” nazywać przedmioty, określając tym samym swoją autokratyczną pozycję w stosunku do rzeczy. Pisarz zdawał sobie sprawę, że dualistyczna wizja świata, która wywodzi się z teologii, ma ograniczony zasięg, dlatego regularnie nadawał cechy ludzkie rzeczom, zaburzając opozycję człowiek – przedmiot. Uczłowieczone rzeczy i urzeczowieni ludzie są zatem nieodłącznym elementem twórczości Schulza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Olga Rybacka - (Chińska) dziewczyna z tatuażem'''&lt;br /&gt;
Doceniona w USA, gdzie tworzy, a zupełnie nieznana w Polsce, Maxine Hong Kingston jest autorką niesamowitej, przetłumaczonej na język polski w latach dziewięćdziesiątych książki. Kobieta wojownik. Wspomnienia z dzieciństwa pośród duchów – bo o tym dziele mowa – to zbiór pięciu opowiadań, sklejonych z własnych wspomnień i z opowieści matki autorki. Teksty składają się na nadzwyczajny zapis rzeczywistości, w jakiej zanurzona jest córka imigrantów, na którą opresyjnie oddziałują dwie kultury – chińska i amerykańska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria: Spisy treści 2014]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Magdalena Gajewska</name></author>	</entry>

	</feed>